Często spotykamy się z wyobrażeniem, że praca DJ-a to „przyjście z laptopem i podłączenie dwóch kolumn”. I wiecie co? W wielu przypadkach tak to wygląda. Standardowy DJ często korzysta z prostego kontrolera, wpina do niego jeden mikrofon i… gra.
Ale my nie jesteśmy standardowym DJ-em. Jesteśmy ZABAWIŚCI Duet Hybrydowy obsługujący wesela na Śląsku i w Małopolsce.
Połączenie muzyki mechanicznej z żywym instrumentem (saksofonem) i wokalem to wyższa szkoła jazdy. Tutaj nie ma miejsca na kompromisy. Żeby Beata brzmiała jak na koncercie, a Artur prowadził imprezę z krystaliczną jakością głosu, musieliśmy zamienić „stanowisko DJ-a” na… małe studio nagraniowe.
Chcecie zobaczyć, co kryje się za kulisami naszej sceny i dlaczego to tyle waży (i kosztuje)? Zapraszamy na zaplecze!
1. Serce operacji: Dlaczego cyfra, a nie analog?
Większość mobilnych DJ-ów wpina mikrofon bezpośrednio do konsoli. My używamy cyfrowego miksera (Behringer X Air X18).
Co to daje Wam? To jakość, którą słyszycie na koncertach gwiazd. Cyfrowe zarządzanie dźwiękiem pozwala nam idealnie „wymieszać” podkład muzyczny z żywym saksofonem i wokalem. Dzięki temu instrument nie „krzyczy” ponad muzyką, a wokal jest ciepły i wyraźny. To technologia, która eliminuje pisk (sprzężenia) i szumy.
2. Mikrofony, które mają „duszę” (i wygląd!)
Nie używamy przypadkowego sprzętu:
- Wokal: Korzystamy z legendarnych mikrofonów Shure Beta 58 oraz bezprzewodowych systemów tej marki. Gwarantują, że każde słowo życzeń czy toastu będzie słyszalne na końcu sali.
- Styl: Widzieliście na naszych zdjęciach ten piękny, chromowany mikrofon w stylu Elvisa Presleya? To Shure SH55 Series II. Wygląda obłędnie na zdjęciach, dodając scenie klasy, a przy tym brzmi w pełni profesjonalnie.
- Komfort: Nasza wokalistka używa profesjonalnego odsłuchu dousznego. Dzięki temu słyszy się perfekcyjnie w każdych warunkach – nawet w największym hałasie.
3. Nagłośnienie: Moc, która nie męczy
Nasz system to układ 2+2 (dwa potężne basy i dwie nadstawki).
Dlaczego to ważne? Nie chodzi o to, żeby było głośno (hałas). Chodzi o to, żeby dźwięk był pełny. Dobre basy sprawiają, że czujecie rytm w nogach („miękkie brzmienie”), a wyraźne góry pozwalają swobodnie rozmawiać przy stołach. Tani sprzęt „krzyczy” środkiem pasma, co po godzinie męczy uszy gości. Nasz zestaw otula dźwiękiem. Niezależnie od tego, czy sala jest w centrum Katowic, czy w góralskiej chacie pod Bielskiem – nasz system dopasowujemy akustycznie do każdego wnętrza
4. Oświetlenie: Efekt Teatru, a nie Dyskoteki w Remizie
Zapomnijcie o chaotycznie migających kropkach, które niszczą zdjęcia (tzw. tanie lasery, których unikamy jak ognia!).
Stworzyliśmy autorską koncepcję wizualną:
- Czarne tło: Maskuje kable i bałagan techniczny.
- Ciepłe, białe światło frontowe: Oświetlamy artystów (siebie) jak w teatrze. Dzięki temu goście widzą emocje na twarzy saksofonistki, a fotograf ma idealne warunki do zdjęć.
- Głowy ruchome i pary LED: Budują dynamikę na parkiecie, ale z klasą.
5. Czas to jakość
Zauważyliście, że wchodzimy na salę dużo wcześniej niż inni? Montaż naszej sceny trwa czasem połowę długości samej imprezy! Rozstawienie tła, statywów, spięcie cyfrowe instrumentów, strojenie systemu pod akustykę sali, spięcie całego oświetlenia z jego sterowaniem… To wymaga czasu.
Dla nas nie ma znaczenia, czy gramy wesele na 150 osób, czy kameralne urodziny na 40. Nie dzielimy imprez na „ważne” i „mniej ważne”. Nie mamy zestawu „małego” na mniejsze sale. Zawsze przyjeżdżamy z pełnym „uzbrojeniem”, bo każda impreza zasługuje na efekt WOW i jakość Premium.
6. Polisa ubezpieczeniowa na wypadek… ciemności (UPS)
Na koniec coś, czego (mamy nadzieję) nie zobaczycie, ale co ratuje życie.
Wyobraźcie sobie taką sytuację: Wchodzicie na salę, goście wiwatują, my zaczynamy grać na powitanie… i nagle zapada cisza. Ciemność. Na kuchni włączono o jeden piec za dużo i wysadziło korki w całej okolicy. Koszmar, prawda?
U nas ten scenariusz nie istnieje. Nasze stanowisko wyposażone jest w profesjonalny zasilacz awaryjny UPS. To nasza prywatna „elektrownia”. W momencie odcięcia prądu, my gramy dalej – jak gdyby nigdy nic.
Mamy zapas energii na ok. 20 minut grania na pełnej mocy (a znacznie więcej przy ograniczeniu sprzętu). To wystarczająco dużo czasu, aby:
- Godnie Was przywitać i dokończyć najważniejszy moment (nikt nawet nie zauważy awarii!).
- Dokończyć blok muzyczny.
- Bezpiecznie wyłączyć nasz precyzyjny sprzęt cyfrowy, chroniąc go przed spaleniem nagłym skokiem napięcia.
To detal, o który mało kto pyta, ale który daje Wam 100% bezpieczeństwa.
Podsumowanie
Inwestujemy w ten sprzęt nie po to, żeby się nim chwalić kolegom z branży, ale z szacunku do Was. Kiedy Pary Młode z Tychów, Gliwic czy Krakowa zamawiają ZABAWIŚCI, płacą nie tylko za naszą energię i muzykę – płacą za święty spokój.
Za pewność, że Beata zabrzmi czysto jak w studiu, Artur poprowadzi imprezę z krystalicznym głosem, a nagły brak prądu nie zepsuje Waszego wielkiego wejścia. To jest właśnie nasza definicja standardu Premium – technologia, która jest niewidoczna, ale niezawodna.
Chcesz poczuć tę różnicę (i bezpieczeństwo) na żywo? Skontaktuj się z nami i zapytaj o wolny termin!
