Organizacja wesela to sztuka kompromisu. Z jednej strony macie swoje ulubione playlisty ze Spotify, z drugiej – zapraszacie gości w wieku od 5 do 85 lat. Rodzice marzą o tradycyjnych przebojach, Wy chcecie nowoczesnej energii, a wujek pewnie już pytał o Disco Polo.
Czy da się to wszystko połączyć tak, by parkiet był pełny, a nikt nie siedział przy stole z założonymi rękami? Oczywiście. Kluczem jest elastyczność i hybrydowe podejście.
Oto jak w „Zabawiści” tworzymy muzyczny most między pokoleniami.
1. Hybryda: Więcej niż DJ, nowocześniej niż Kapela
Najczęstszy dylemat: „DJ czy Zespół” wynika z obawy, że DJ to tylko „muzyka z komputera”, a Zespół może nie zagrać najnowszych hitów w oryginale. My łączymy te dwa światy.
Jako Hybrid DJ Set mamy w rękawie asy dla każdego:
Dla tradycjonalistów: Mamy wokalistkę i saksofonistę. Utwory takie jak hity Anny Jantar czy Czerwonych Gitar śpiewane na żywo brzmią autentycznie i porywają starsze pokolenie. To ten moment, kiedy Babcia mówi: „O, to jest prawdziwa muzyka!”.
Dla młodych: Jako DJ mam nieograniczony repertuar. Kiedy wchodzi Dua Lipa, The Weeknd czy klubowe klasyki z lat 2000 – brzmią one tak, jak znacie je z radia, ale podkręcamy je energią żywego saksofonu.
Dzięki temu nikt nie czuje się pominięty.
2. Podróż w czasie: Od lat 60. do TikToka
Dobre wesele to sinusoida emocji i stylów. Nie zamykamy się w jednej dekadzie. Nasz przepis na pełny parkiet to muzyczna podróż:
Złote przeboje lat 60., 70. i 80. (Abba, Boney M, Modern Talking) – to fundament, przy którym bawią się wszyscy.
Szalone lata 90. i rok 2000 – sentyment dla dzisiejszych 30-latków.
Współczesne hity radiowe – dla najmłodszych i tych, którzy są na bieżąco.
A co z Biesiadą? Oczywiście, że się pojawia! Pośpiewanie znanych przyśpiewek integruje gości jak nic innego, ale robimy to z wyczuciem i klasą. To ma być akcent, a nie motyw przewodni całej nocy.
3. Kontrowersyjne pytanie: Czy wesele jest dla Was, czy dla gości?
To punkt, który budzi najwięcej emocji na spotkaniach. Wiele Par Młodych wychodzi z założenia: „To nasz dzień, gramy tylko to, co my lubimy”.
Jako profesjonaliści musimy Was jednak ostrzec: Wesele to impreza dla Waszych bliskich.
Jeśli kochacie niszowy rap, ciężki heavy metal, jazz instrumentalny albo muzykę klasyczną – super! My to szanujemy. Ale wesele rządzi się swoimi prawami. Jeśli narzucimy 100 osobom playlistę, którą rozumieją tylko dwie osoby (Wy), parkiet szybko opustoszeje. Goście przychodzą się bawić, tańczyć i integrować.
Nasza propozycja? Złoty środek.
Chętnie ustalimy z Wami „Żelazną listę” kilku-kilkunastu Waszych ukochanych utworów, które wpleciemy w trakcie imprezy. Ale resztę nocy pozwólcie nam prowadzić, obserwując reakcje sali. Czytamy parkiet na bieżąco. Jeśli widzimy, że rock and roll porywa tłumy – gramy go więcej. Jeśli goście chcą chwilę pośpiewać – reagujemy.
4. A co z Disco Polo?
Nie skreślamy go. Ten gatunek to część polskiej kultury weselnej, czy tego chcemy, czy nie. Jednak wyznajemy zasadę złotych proporcji.
Disco Polo może się pojawić, jeśli goście tego chcą, ale nie pozwalamy, by zdominowało imprezę. Wszystko musi mieć swój czas i miejsce. Dzięki temu wesele na Śląsku może być swojskie, ale zachować klasę i poziom.
5. Nie da się zadowolić 100% gości (i to jest OK!)
Bądźmy szczerzy – jeśli na weselu jest 100 osób, to znajdzie się ktoś, kto słucha tylko muzyki operowej albo undergroundowego techno. Taka osoba może nie być w pełni usatysfakcjonowana muzycznie i to jest normalne. Wesele to impreza taneczna, rozrywkowa.
Naszym celem jest sprawić, by 95% gości nie chciało schodzić z parkietu do białego rana. A te pozostałe 5%? Zazwyczaj i tak porywa ich atmosfera, którą tworzymy światłem, prowadzeniem wodzirejskim i energią saksofonu!
Szukacie oprawy, która pogodzi ogień z wodą?
Sprawdźcie ofertę Zabawiści.pl i zobaczcie, jak Hybrid DJ Set rozkręci Wasze wesele na Śląsku!

[